Adam Małysz był bardzo zadowolony z postawy jego młodszych kolegów. W rozmowie dla TVP przyznał jednak, że bardzo się denerwował:

– Miałem strasznego nerwa, tak nie było nawet wtedy, gdy sam skakałem. Bolał mnie brzuch, wszystko. To niewiarygodne emocje. Byłem zawodnikiem i wiem, co czują chłopaki. To, co się dzieje na dole, jest nieobliczalne. Wszyscy tak mocno trzymali kciuki, żeby się udało.

Orzeł z Wisły był dumny z naszych mistrzów i cieszył się, że jest mógł współuczestniczyć w wielkim sukcesie polskich skoczków narciarskich:

Wszyscy wytrzymali; skoczyli, jak trzeba – i mamy mistrzów świata… Pokazali to, co od dawna trenują. Na skoczni normalnej i dużej było super, ale czegoś brakowało. Teraz trzeba było wszystko zrobić tylko tak, jak umieją najlepiej – i oni tego dokonali.
Dla mnie też to wielki suckes. Jestem niezmiernie zadowolony, że jestem w tym teamie. Wszyscy pracują na to, żebyśmy wszyscy się cieszyli.

Pełna rozmowa z Adamem Małyszem:

Tak o sukcesie polskiej drużyny czterokrotny zdobywca Pucharu Świata pisał na swoim profilu, na Facebooku:

Źródło: TVP